Dzień 139 - sobota
Sobota, jaka jest, każdy wie – jemy i uczymy się. Tak też było i dziś. W ramach odpoczynku dokończyłem „Szahinszacha” – Kapuścińskiego reportaż o Iranie w okresie rewolucji Szaha i rewolucji religijnej Chomeiniego. Przy okazji muszę przedyskutować to z Pardis, w końcu to jej historia.

4 Comments:
Czy dyskusja przyniosła owoce? :-)
Poniekąd. Okazało się m.in., że dziadek Pardis był zwolennikiem rewolucji i Mosadegha, zamknęli go, a jak wyszedł, to akurat zaczęło się kolejna rewolucja - tym razem religijna....
No proszę! To zaczniesz teraz mieć wiedzę na temat historii współczesnej. Może poopowiadasz kiedyś np. właśnie o Iranie? :-)
Popytajcie dziadków co robili w czasie wojny!
Każdy człowiek wciągnięty w wydarzenia niespecjalnie od niego zależne, to odrębna fascynująca historia!
Prześlij komentarz
<< Home