The Conquest of England

Relacje z frontu na Wyspach.

Nazwa:
Lokalizacja: Poland

niedziela, kwietnia 01, 2007

Dzień 131 - piątek

Dzisiejszy wykład był świetnym przykładem tego, jak można koncept długości jednego zdania omawiać przez godzinę, wykorzystując pół słownika wyrazów trudnych i mimo to nie przekazać głównej idei. No ale nie ma tego złego – doceniłem dzięki temu kilka innych wykładów.

Po hiszpańskim miałem 20 minut, żeby znaleźć się na dworcu – razem z Wan Yung ruszaliśmy do Londynu, a stamtąd dalej na północ, do miasta Czerwonych Diabłów i domu Saszy.

1 Comments:

Blogger Staszek said...

Tak. Naukowiec =/= dydaktyk. Chyba najlepszym wzorem nauczyciela pozostanie dla mnie mój katecheta. Z pewnością na UAM-ie jest wielu ludzi bardziej inteligentnych i mających większą wiedzę od niego... ale czy znajdzie się wielu mądrzejszych? Albo lepiej umiejących przekazywać to, co wiedzą? Przypuszczam, że wątpię.

A własne skromne próby dydaktyczne najlepiej pokazują, jak trudno jest być nauczycielem. Czapki z głów przed tymi, którym się na uczelni i w szkole naprawdę chce — i którzy potrafią czegoś nauczyć uczniów i studentów!

8:59 PM  

Prześlij komentarz

<< Home