The Conquest of England

Relacje z frontu na Wyspach.

Nazwa:
Lokalizacja: Poland

poniedziałek, lutego 26, 2007

Dzień 115 - wtorek

"Śpiesz się powoli" mówi stare polskie porzekadło. Tak powoli się spieszyłem, że aż spóźniłem się na ćwiczenia ze statystyki na komputerach. Mimo to udało mi się skończyć zadania przed końcem lekcji i sprawdzić jeszcze pociągi na lotnisko. Potem rzuciłem okiem na zadanie z ekonomii na za chwilę. Wystarczyło, żeby podążać za tym co się mówiło na zajęciach.

Później przyszedł czas na obiad. Okazało się jednak, że czekolada, którą za moją prośbą kupił Sasza, została u niego w domu. Ale mały spacer na poprawę apetytu okazał się wcale fajnym pomysłem. Później, ścigany przez świdrujący dźwięk kółek walizki chroboczących po asfalcie, pomaszerowałem na stację i wsiadłem w pociąg, okrężną drogą zmierzając do kraju (--> ..:://Podróż\\::..)

1 Comments:

Anonymous Anonimowy said...

A potem był pociąg, samolot, samochód, Embach, wyciągi, snowboard, Ungerowa, basen, msza, uros=dziny Ks.Jorga, śniadanie i obiad u Dziadka i Babci, Dominikanie i z powrotem samolot...

11:49 PM  

Prześlij komentarz

<< Home