Dzień 107 - poniedziałek
- Oj Wojtku, Wojtku…
Później było już z lepiej – po obiedzie cały Wojtek zaczął działać poprawnie i na właściwych obrotach. Próba chóru i trochę pracy wieczorem sprawiły, że jakoś odechciało się spać. Błędne koło się zamknęło.

1 Comments:
Oj, tak... Niektórzy zaczynają Cię imitować i też ich średnia snu zbliża się niebezpiecznie do 6h/day... I to mimo tego, że wtorek mam wolny od 10 do 20, a środę od 9.45 całą wolną... Jakoś tak trudno się zebrać do spania. :)
Prześlij komentarz
<< Home