Kontekst
Piotr Andrzejewski
***
Czemuż milczysz?
Gdzie naturalny śmiech?
Czemuż patrzysz
ukradkiem? - to nie grzech.
Chłoniesz, tak swojski
lepki każdy dech,
Jesteś TUM!
Niebo tam, tutaj mech.
Takie same wszędzie
radość, los i pech.
Niebo nie myśli odmienia.
***
Czemuż milczysz?
Gdzie naturalny śmiech?
Czemuż patrzysz
ukradkiem? - to nie grzech.
Chłoniesz, tak swojski
lepki każdy dech,
Jesteś TUM!
Niebo tam, tutaj mech.
Takie same wszędzie
radość, los i pech.
Niebo nie myśli odmienia.

2 Comments:
Ach, ci niepoprawni optymiści...
Ale "TUM!" genialne.
Mi trąci Czyżewskim i futurystami, których nie lubię, bo nie rozumiem i się z nimi nie zgadzam;]
Prześlij komentarz
<< Home