Dzień 77 - piątek
Później udałem się do Egham w poszukiwaniu prezentu dla dziewczyny z Boots Club. Na wycieczce ma być drzewko choinkowe i prezenty.
We wszystkich sklepach można było poczuć świąteczny nastrój: świąteczne piosenki i kolędy, przystrojone witryny i ludzie życzący sobie wesołych świąt. Włóczyłem się między półkami, powoli chłonąc spokojną atmosferę jak dobrą herbatę w zimowy wieczór. Czy to pięknie zapakowane, cieszące oko pudełka, czy może przekreślone ceny z narysowanym prezentem skłoniły mnie do tego, żeby kupić kilka rzeczy? Prezent dla koleżanki też się znalazł – pluszowy łoś, o którym Benedine powiedziała „cute”.

0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home