The Conquest of England

Relacje z frontu na Wyspach.

Nazwa:
Lokalizacja: Poland

środa, grudnia 13, 2006

Dzień 80 - poniedziałek

Weź proszę kartkę. I coś do pisania. Nie żartuję. Masz? Dobrze.

Rozwiąż takie zadanie:

pierwiastek z 9 + pierwiastek z 16

Wyszło zapewne 7, prawda? I słusznie. A teraz rozwiąż proszę jeszcze to:

pierwiastek z (9 + 16)

Zgadza się – 5. Widzisz więc, że suma pierwiastków nie jest równa pierwiastkowi sumy. Proste i oczywiste.

Nie chciałem być wredny. Nie byłem wredny. Ale pani od matematyki sama się pogrążyła. Widząc moją zdziwioną twarz zapytała, czy wszystko w porządku. Nie wszystko było w porządku. Redukowanie potęgi po obu stronach równania nie było w porządku.

x ^ 2 = -[( y ^ 2 )/ 3] + 1 <=> x = - (y / 3) +1

Chciałem być delikatny, więc powiedziałem, że wydaje mi się, iż należy dwa składniki ująć w nawias, a nad nim rozciągnąć pierwiastek. Odpowiedź była szokująca: „So, you don’t understand the brackets?”. Wciąż jeszcze opanowany zapytałem czy mogę wstać i napisać o co mi chodzi. Kiedy króciutki dowód, przez który przeszliśmy razem na początku, znalazł się na tablicy, przez klasę przeszedł szmer zrozumienia. Pani powiedziała natomiast: „So, you still have the problem with brackets?”. Usiadłem zrezygnowany. Właściwie załamany. Do końca lekcji nie mogłem się odezwać – coś mnie ściskało w gardle.

Wieczorem przygotowałem piernik na międzynarodową kolację dnia następnego. Niestety nie wyszedł taki, jakim chciałem go upiec – za niski i zbyt mocno przypieczony. Ale Benedine i Wan Yung oceniły go pozytywnie, więc może Saszy, Costanzy i Asifowi tez zasmakuje. Dorobiłem polewę czekoladową i zawinąłem piernik w folię.

Później przyszedł czas na kolację. Rozłożyłem sobie uroczyście japońską miseczkę i pałeczki na bambusowej macie, przygotowałem nieco ryżu po babcinemu (z cukrem i cynamonem) i rozkoszowałem się każdym kęsem nabranego pałeczkami dania.

2 Comments:

Blogger Staszek said...

Trzymaj się. Jesteśmy z Tobą.


Martwi mnie tylko to, jak będzie w takim razie oceniany wasz egzamin...

7:37 PM  
Anonymous Anonimowy said...

Poproszę Tatę Jacka o bycie jurorem, przyjedziemy większą grupa, zadzwonie do dziekana, Blaira, królowej. Wyślę jej ksero innych książek, podam linka do internetu. Włosi są dobrzy w oliwie a nie w matmie.
Poproś może kogoś innego z=na uczelni o opinię - z czego jak z czego ale z matmy chyba dasz sobie radę. w sumie te nawiasy sa ważne, ale najważnieżniejsze to żebys dobrze liczył swoje pieniądze...TS

8:35 PM  

Prześlij komentarz

<< Home