The Conquest of England

Relacje z frontu na Wyspach.

Nazwa:
Lokalizacja: Poland

piątek, grudnia 08, 2006

Uczta

Niewielki stół, na nim mały podwójny palnik, dwie duże patelnia oraz deska do krojenia i nóż. Obok korzeń imbiru, sos sojowy w butelce i świeże skrzydełka z kurczaka. W tle chatki słomiane i ludzie lasu w prymitywnym ubraniu.

- Dziś udamy się w kulinarną podróż do odległych zakątków Dalekiego Wschodu. W 1521 Ferdynand Magellan dotarł do Wysp Korzennych w archipelagu malajskim. Wyprawa ta rozpoczęła tak zwane wyprawy po korzenie. My dziś wyprawimy się śladem Magellana do Malezji - przygotujemy kurczaka po malajsku. Żeby to zrobić, potrzebujemy 2 charakterystycznych przypraw dalekowschodnich: mianowicie imbiru i sosu sojowego. Mamy je tutaj, więc możemy zaczynać. Najpierw tniemy kurczaka na kawałki lub plasterki - będziemy je smażyć na patelni. Następnie musimy obrać imbir i pociąć go na plasterki. Niewielu wie, że imbir jest przyprawą o niezwykle długiej tradycji. Chińska kuchnia i medycyna używała go już przeszło 4000 lat temu. A my się dziś zastanawiamy, czy wpuszczać emigrantów z Dalekiego Wschodu. Proszę Państwa, gdyby oni przywieźli chociaż część swojej wspaniałej kuchni, to osobiście witałbym ich na granicy. Kiedy już poszatkowaliśmy imbir, smażymy go chwilę na patelni, żeby stał się miękki. W międzyczasie możecie Państwo podziwiać tropikalne lasy północnego Borneo, które od tysiącleci stanowią nieodmienne miejsce życia tutejszej ludności.

Widok na horyzont oraz korony drzew tropikalnych.

- Teraz pozostaje nam tylko usmażyć kurczaka. Wrzucamy go na patelnię, dolewamy troszkę sosu sojowego i mieszamy, żeby się nie przypalił. Po kilku minutach jest gotowy.

Kucharz biegnie z patelnią w kierunku tubylców. Częstuje jednego z nich. Ten zjada, po czym z uśmiechem energicznie potakuje głową.

----------------------------------------

Znajomy już stolik. Zamiast garnka szklane naczynie. Olej, miód i piersi z kurczaka. W tle jezioro i buddyjski klasztor.

- Przenosimy się teraz do Państwa Środka, skąd oryginalnie wywodzi się nasze danie. Przepis jest bardzo łatwy. Potrzebujemy 2 piersi lub nóżek kurczaka ze skórą, miód oraz oliwę z oliwek, najlepiej z pierwszego tłoczenia. Kiedy byłem kiedyś w Grecji, nie mogłem znaleźć oliwy z pierwszego tłoczenia i nie wierzyłem własnym oczom - w końcu to tak, jak gdyby w naszym kraju zabrakło ziemniaków. Okazało się, że tam sprzedają oliwę tylko z pierwszego tłoczenia i jest to tak oczywiste, że nie podaje się tego na butelkach. Wracając jednak do kurczaka - nacinamy skórę wzdłuż w jednym lub dwóch miejscach tak, żeby nasz miód mógł swobodnie dostać się do środka i napełnić mięso tym łagodnym, słodkim smakiem. Następnie, już w szklanej formie, polewamy skrzydełka oliwą i wstawiamy do piekarnika na 20 minut w temperaturze 190 stopni.
- Chińczycy we wszystkim, co robili szukali perfekcji. Możemy wziąć za przykład wypracowaną przez setki lat sztukę kaligrafii, sztukę prowadzenia wojny czy tak popularne dziś na zachodzie sztuki walki. Podobnie było też z kuchnią - przez tysiąclecia tradycja została doprowadzona do perfekcji. 20 minut już minęło. Wyciągamy kurczaka i polewamy go obficie miodem, zwłaszcza tam, gdzie nacięliśmy skórę. Po tym pieczemy go przez następne 20 minut.

- Szkoda, że nie mogą Państwo być tu ze mną - moglibyście poczuć tę wspaniałą, łagodną woń unoszącą się z piekarnika. Oto i kurczak jest gotowy. Zlewamy sos do garnka i gotujemy przez chwilę, żeby stał się gęściejszy. Polewamy nasze danie i możemy kosztować. Najlepiej podawać je z ryżem, który świetnie komponuje się z miodowym sosem.

Kucharz kosztuje i w zachwycie unosi brwi.

1 Comments:

Blogger Staszek said...

Fajno! Brzmi i bardzo smakowicie, i rzeczywiście w miarę nieskomplikowanie. Możesz zdradzić, ile miodu wziąłeś (w pierwszej i w drugiej serii) na jedną pierś? I oba nacięcia, jak rozumiem, na prawie całej długości kurczaka?

5:07 PM  

Prześlij komentarz

<< Home