The Conquest of England

Relacje z frontu na Wyspach.

Nazwa:
Lokalizacja: Poland

czwartek, grudnia 07, 2006

Dzień 70 - piątek

Piątek.
Jak niektórzy mówią, pierwszy dzień weekendu. Muszę przyznać, że dla mnie weekend trwa praktycznie 5 dni: od środy do niedzieli. Mam wprawdzie wykłady w tym czasie, ale to naprawdę czysta przyjemność. Właściwie teraz, kiedy już ostatecznie ustabilizował mi się plan, nastał dobry czas, żeby go tutaj zamieścić. Tak też czynię (--> ..:://Mój Plan\\::..).

Wykład z Economic Workshop był dziś straszny. Próbowano przekonać mnie, że jako ekonomista muszę przypisać jakąś wartość - wartość pieniężną - do ludzkiego życia. I chociaż sypały się logiczne argumenty i realne problemy, wszystko to do mnie nie trafiało. Sama idea wyceniania człowieka aż za bardzo kojarzy mi się z handlem ludźmi. A krzywa mówiąca o zależności ceny od wieku...chyba powinienem studiować etykę albo coś podobnego.

Na obiedzie dołączył do nas Chińczyk, który dla ułatwienia przedstawił się jako Louis. Rozmowa tajemną drogą zeszła nam na chińską gospodarkę i rząd oraz perspektywy kraju na najbliższe kilka lat.

Potem wypożyczyłem książkę, którą mam przeczytać na czwartek. 270 stron pana Bhagwati na temat globalizacji. Jagdish Bhagwati to z pochodzenia Hindus, a obecnie znany ekonomista. Wan Yung powiedziała wieczorem, że starsi mieszkańcy Indii władają lepszym angielskim niż sami Anglicy. Rzeczywiście - "In defense of globalisation" czytało się jak słownik wyrazów obcych.

Wieczorem Wan Yun przyszła do mojego pokoju, żeby się pouczyć. Mówiła, że gdy czyta w samotności to zasypia. Brzmiało to bardzo znajomo. Co ciekawe, mi też nie chciało się spać i tak razem osobno czytając dotrwaliśmy do 01:30.