The Conquest of England

Relacje z frontu na Wyspach.

Nazwa:
Lokalizacja: Poland

niedziela, kwietnia 01, 2007

Dzień 127 - poniedziałek


„…Fairtrade to ruch, który zaczął się kilkanaście lat temu w Anglii. Kilka firm takich jak Oxfam uznało, że umowy handlowe z producentami kawy czy herbaty z Ameryki Południowej i Afryki są niesprawiedliwe, że to wyzysk. Że wielkie spółki płacą im tyle, że nie wystarcza ani na to, żeby posłać dzieci do szkoły, ani na to, żeby godnie przyodziać rodzinę, nie wspominając już o inwestycjach w maszyny i lepszą produkcję. Dlatego postanowiły założyć Fairtrade, który zapewnia farmerom sprawiedliwą płacę za ich produkty: pozwala kupić żywność, ubrania i posłać dzieci do szkoły. Poza tym płaci tzw. premię, która przeznaczana jest na inwestycje i rozwój, żeby w przyszłości mogli być bardziej konkurencyjni….”

To i inne rzeczy mówił mi pan na stoisku Fairtrade w ramach Fairtrade Fortnight, który trwa właśnie na naszym uniwersytecie. Brzmiało na tyle ciekawie, że poczytałem o tym później i postanowiłem poświęcić temu zarówno moją ankietę na statystykę, jak i duży esej.

Fairtrade nie jest tak idealny, jak się z początku wydaje: krytycy zarzucają mu, że prowadzi do jeszcze większej produkcji produktów, których i tak jest już za dużo. Zamiast obniżać cenę, żeby zbalansować ilość popyt i podaż, podnoszą ją, co prowadzić będzie do jeszcze większych zaburzeń, gdyż ludzie zamiast kupować więcej kupią jeszcze mniej. Konsumenci narzekają natomiast, że chociaż dobre w zamyśle, to jednak stanowczo za drogie jak na niską jakość, jaką oferuje. Ale i te argumenty tracą na znaczeniu kiedy uświadomimy sobie, że życie nie jednostek, ale całych społeczeństw w państwach takich jak Peru czy Kenia zależne jest od eksportu kawy czy kakao. Chociaż system jest zły, nie mają oni wyboru – produkują, bo od tego zależy ich egzystencja.

Wieczorem opowiadałem Wan Yung co nieco o Polsce – historii, mentalności Polaków i sytuacji obecnej. Wspomniałem, jako kuriozalną ciekawostkę, że nasz prezydent i premier to nie tylko bracia, ale bracia bliźniacy. Wiecie, jak to skomentowała? „Cute”…