The Conquest of England

Relacje z frontu na Wyspach.

Nazwa:
Lokalizacja: Poland

niedziela, kwietnia 01, 2007

Dzień 124 - piątek

Nie, nie będę kolejny raz pisał o czym był wykład z Economic Workshop. Raz, że nie pamiętam, dwa, że pewnie był nudny skoro nie pamiętam (sprawdziłem: dotyczył aktywnej polityki rynku pracy, czyli miałem rację; no dobrze, nie był nudny, ale też nie porwał mnie polotem).

Po zajęciach postanowiłem sobie podarować chwilę – no dobrze, 2 godziny – przyjemności i pozyczyłem film na wieczór. Żeby upiec dwie pieczenie za jednym oglądaniem był to thriller Pedro Almodóvara „Devil’s spine”. Film po hiszpańsku, czyli jakby nauka…

Zanim jednak nadszedł wieczór, wykorzystałem trochę słońca, które popołudniu przebiło się zza chmur i poczytałem „Szachinszacha”. Książkę polecam zarówno ze względu na autora, jak i na zawartość. Byłem na tyle zszokowany treścią, że poszedłem piętro wyżej, żeby zestawić to z informacjami ze źródła. Pardis powiedziała, że jej dziadek uczestniczył w ruchu rewolucyjnym Mosadegha i kilka lat przesiedział w więzieniu. Świadectwo Kapuścińskiego – zarówno o Iranie, jak i jego mieszkańcach – okazało się smutnie prawdziwe. Kto czytał, ten wie o czym mówię.

Wieczorem przyszedł czas na film. Nie był to horror typu: powtór-kły-krew. Jak na Almodóvara przystało, miał on swój styl. I smak. Nie był straszny (chociaż Benedine siedziała z kołdrą pod nosem), ale budził niepokój, może ze względu na niejednoznaczne, tajemnicze postaci. I, co ważniejsze, nie był schematyczny...