The Conquest of England

Relacje z frontu na Wyspach.

Nazwa:
Lokalizacja: Poland

piątek, marca 02, 2007

Dzień 118 - sobota

Plan dnia niewiele się zmienił. Rano dowiedziałem się jednak, że Costanza ma urodziny i jestem, podobnie jak Asif i Sasza, zaproszony na wieczór. Z pustymi rękoma przyjść nie wypada, więc umówiliśmy się z Saszą, że on kupi szampana (tzn. kupił go już dzień wcześniej, ale wyszło na to, że dostała go od nas razem), a ja zrobię ciasto. Początkowo myślałem o nutce egzotyki – cieście z pomarańczami, ale Google twardo milczał na ten temat, podając jedynie nieciekawe przepisy na wypiek o smaku pomarańczowym, a przecież nie o to chodziło. Dlatego też skończyło się na cieście bananowym.

Wieczorem wespół z Saszą stawiliśmy się o czasie na miejscu. Doświadczenie zaczyna mnie jednak uczyć, że - zwłaszcza w przypadku narodowości śródziemnomorskich – do czasu spotkania należy dodać minimum 5-10 minut.

Costanza pojawiła się razem z siostrą Alicią, która specjalnie przyleciała na jej urodziny. Właściwie wyglądała jak mała Costanza. Podobno tak też ją nazywają w szkole – Minicosti.

W końcu zjawił się i Asif i mogliśmy przystąpić do właściwego rozpoczęcia. Świeczki musiały być jednak zdmuchnięte na zewnątrz, bo czujne alarmy przeciwpożarowe zepsułyby nam cały wieczór. Potem rozpoczęło się jedzenie ciasta i rozmowa. Nie będzie dla Was żadnym zaskoczeniem, tak jak nie było to zaskoczeniem dla nas, że po kilku chwilach rozmowa zeszła na oczywisty temat religii. Ramadan, Post, sens miłości Bożej. Co zaskakujące, okazało się, że Alicia jest na profilu klasycznym, więc zna zarówno wysoką literaturę Grecji i Rzymu, jak i pierwszych myślicieli chrześcijańskich. Asif był tego wieczoru nieco cichszy niż zwykle.

Po 22 zaczęliśmy oglądać film. O północy Asif powiedział, że musi iść i wszyscy razem zdecydowaliśmy, że lepiej długie świętowanie przełożyć na „po teście”, zwłaszcza, że Costanza niespecjalnie w ogóle zaczęła się uczyć.

1 Comments:

Blogger Staszek said...

"Mała Constanza" --> :-)

Ciasto bananowe --> mmm! ;)

8:56 AM  

Prześlij komentarz

<< Home