Dzień 67 - wtorek
Godzina 10. Matematyka. Na kserach widnieją dziwne, różniczkopodobne znaki. Jest zatem nadzieja na coś nowego i ciekawego.
Istotnie. Tematem były pochodne cząstkowe. Wprawdzie niezbyt skomplikowane, ale ciekawe.
Po 2 miesiącach oczekiwania coś się zaczęło dziać.
Po południu doszły jeszcze pochodne mieszane i kilka praktycznych zastosowań. To naprawdę zaczyna nabierać sensu...
W drodze z uczelni słuchałem płyty od Asifa. Tradycyjna muzyka indyjska najbardziej przypominała mi smutne i pełne żalu pieśni flamenco - głos i jakiś strunowy instrument przeplatały się w lamencie.
Po 2 godzinach raz jeszcze wybrałem się do głównego campusu, żeby dać się zapisać na wycieczkę. Moje imię znalazło się pod wielkim nagłówkiem "Trip to Tintagel". W chwilę później byłem już w drodze do Tesco, żeby zrobić ostatnie z tym roku zakupy. Ciekawe, czy wystarczy mi jedzenia...
Istotnie. Tematem były pochodne cząstkowe. Wprawdzie niezbyt skomplikowane, ale ciekawe.
Po 2 miesiącach oczekiwania coś się zaczęło dziać.
Po południu doszły jeszcze pochodne mieszane i kilka praktycznych zastosowań. To naprawdę zaczyna nabierać sensu...
W drodze z uczelni słuchałem płyty od Asifa. Tradycyjna muzyka indyjska najbardziej przypominała mi smutne i pełne żalu pieśni flamenco - głos i jakiś strunowy instrument przeplatały się w lamencie.
Po 2 godzinach raz jeszcze wybrałem się do głównego campusu, żeby dać się zapisać na wycieczkę. Moje imię znalazło się pod wielkim nagłówkiem "Trip to Tintagel". W chwilę później byłem już w drodze do Tesco, żeby zrobić ostatnie z tym roku zakupy. Ciekawe, czy wystarczy mi jedzenia...

0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home