100 (nie tylko post)
Jeszcze jeden powód, dla którego ten post jest wyjątkowy:
Jeśli chcecie wyrazić swoje uznanie dla niego, najlepiej chyba zrobić to jako komentarz.
________________________________________________
Z radością informuję was o tym, że wytrzymaliście już 100 postów mojego autorstwa. Myślę, że należy się Wam jakaś nobilitacja...o wiem - wszyscy, o których wiem, że czytają mojego bloga, otrzymają tytuł Honorowego Czytelnika.
Zatem nieniejszym ogłaszam, że tytuł Honorowego Czytelnika otrzymują:
Lista nie jest wg żadnej konkretnej kolejności.
Jeśli kogoś pominąłem, niech koniecznie da mi o tym znać!
_____________________________________________
A tej nocy błysk i huk,
Runął mój bezpieczny próg,
Gdy na ręce opadł cały ciężar mój.
I choć ledwie radę dałem,
Choć w ostatniej się złamałem,
To mych ramion się ukazał setny krój.
Tata przebiegł dziś maraton w Atenach.
Ten najprawdziwszy z maratonów.
W świetnym dla siebie czasie 4 godzin i 15 minut.
Ten najprawdziwszy z maratonów.
W świetnym dla siebie czasie 4 godzin i 15 minut.
Jeśli chcecie wyrazić swoje uznanie dla niego, najlepiej chyba zrobić to jako komentarz.
________________________________________________
Z radością informuję was o tym, że wytrzymaliście już 100 postów mojego autorstwa. Myślę, że należy się Wam jakaś nobilitacja...o wiem - wszyscy, o których wiem, że czytają mojego bloga, otrzymają tytuł Honorowego Czytelnika.
Zatem nieniejszym ogłaszam, że tytuł Honorowego Czytelnika otrzymują:
Rodzina Szymczaków (Mama i Tata, wujek Grzegorz, ciocia Ilona, Babcia, Julian, Mateusz, Dominika)
Rodzina Sulików (Babcia i Dziadek)
Rodzina Urbańców (ciocia Ewa, wujek Janusz, Łukasz)
Znajomi Dziadka (pan Rudek, pan i pani Malejkowie)
Marianna Łakomy
Piort Andrzejewski
Aleksandra Ciążela
Stanisław Krawczyk
Magda Twardowska
Katarzyna Werner
Julian Dąbrowski
Mateusz Piotrowski
Krzysztof Kabaciński
Jan Zwierzyński
Inez Beszterda
Sylwia Błaszczyk
Barbara Nowacka
Mikołaj Kondej
Michał Styczeń
Anna Stroynowska
Dobrosława Piasecka
Zofia Adamska
Monika Wilde
Andrzej Wilde
Ula
Zofia
Agnieszka Pawłowska
Andrzej Pawłowski
Piotr Grygiel
Rodzina Sulików (Babcia i Dziadek)
Rodzina Urbańców (ciocia Ewa, wujek Janusz, Łukasz)
Znajomi Dziadka (pan Rudek, pan i pani Malejkowie)
Marianna Łakomy
Piort Andrzejewski
Aleksandra Ciążela
Stanisław Krawczyk
Magda Twardowska
Katarzyna Werner
Julian Dąbrowski
Mateusz Piotrowski
Krzysztof Kabaciński
Jan Zwierzyński
Inez Beszterda
Sylwia Błaszczyk
Barbara Nowacka
Mikołaj Kondej
Michał Styczeń
Anna Stroynowska
Dobrosława Piasecka
Zofia Adamska
Monika Wilde
Andrzej Wilde
Ula
Zofia
Agnieszka Pawłowska
Andrzej Pawłowski
Piotr Grygiel
Lista nie jest wg żadnej konkretnej kolejności.
Jeśli kogoś pominąłem, niech koniecznie da mi o tym znać!
_____________________________________________
A tej nocy błysk i huk,
Runął mój bezpieczny próg,
Gdy na ręce opadł cały ciężar mój.
I choć ledwie radę dałem,
Choć w ostatniej się złamałem,
To mych ramion się ukazał setny krój.

10 Comments:
Udało ci się dojechać do SETKI.
Uginam ramiona w geście Szacunku.
Ciekawy zaiste sposób celebracji 100 posta:)
Aktywizacja komentarzy!
Wyrażam szczery podziw dla Taty, który przebiegł trasę z Maratonu do Aten!~( czas jest zabójczy)
Gratuluję Tato! Jeśli dobrze pamiętam, to jest to Twój najlepszy czas w historii:) Ale nie pamiętam niestety, który to już Twój maraton...za dużo ich. Czyżby ósmy?
Chwileczkę:
Rzym
Nowy Jork
Sztokholm
Berlin
Paryż
Ateny
coś jeszcze chyba po drodze było...
Gratulacje dla Taty Wojtka :)
jestem dumna z tego tytulu :D czy dostane potwierdzenie na adres domowy? ;)
Oj, synu. Nie pamiętasz, choć o każdym opowiadałem, a niektóre z nich doświadczałeś oglądając je sam. To był mój 10-ty, jubileuszowy, jak Twój setny blog. Czas nie był najlepszy ( choć netto to było 4.13 i trochę ), ale niektórzy mówią, że przez te góry nie da się szybciej i to jest zwykle 15-20 min dłuższy bieg niż inne maratony. Ale i tak nie biegłem na czas, tylko na dobiegnięcie. A pro pos, na 28 km minąłem gościa, który usiadł na krawężniku i zmęczony wciskał do ust power gel. Nic dziwnego, ale jako jedyny chyba przebieraniec na tym maratonie, ten był w zbroi, z tarczą i mieczem, a na głowie miał starożytny hełm z pióropuszem. Przez moment pomyślałem o tym pierwszym, który gdzieś tu kiedys też kiedyś biegł z wieścią o zwycięstwie.... i zwolniłem trochę.
TS
Również gratuluję!
Zakładam, że posłaniec biegnący z radosną wieścią o zwycięstwie nad Persami, nie miał na sobie zbroi, ponieważ:
- był posłańcem nie żołnierzem
- to nieracjonalne, zalezało precież na czasie, a zbroia tylko zpowalnia bieg
- świat lubi symbole, lubi dramatyzować i lubi romantyzm, trzeba więc bieg posłańca przepuścić przez owe filtry
swietny blog, dzieki za tytul i oczywiscie gratulacje dla wujka
jestem pelna podzwiwu dla Twojego Taty!to oboje swietujecie jednoczesnie jubileusz:)) coz ze zbieg okolicznosci:)
Prześlij komentarz
<< Home