The Conquest of England

Relacje z frontu na Wyspach.

Nazwa:
Lokalizacja: Poland

wtorek, października 24, 2006

Dzień 30 - niedziela

Ranek. Zaczęła się walka (--> ..:://Bitwa o Kopenhagę\\::..).
W przerwie poszedłem na mszę. Jest trochę lepiej niż na początku - śpiewamy już psalmy. Ale to ciągle jeszcze nie to... po mszy porozmawiałem z kilkoma osobami i poznałem kolejną Polkę. Potem przyszedł czas na trening. Bardzo się cieszę, że mam treningi właśnie w niedzielę. Dzięki temu moge zachować właściwy porządek świętego dnia - najpierw msza, potem sztuki walki. Tak, jak dawniej.
Wieczór. Razem z Lois pieczemy chleb (--> ..:://Lembas\\::..).
Walka trwa dalej...

War...war never ends...

1 Comments:

Anonymous Anonimowy said...

własciwy tekst powinien brzmieć: war....war never CHANGES a tak pozatym to feichang hao masz ten blog! :)

5:57 PM  

Prześlij komentarz

<< Home