The Conquest of England

Relacje z frontu na Wyspach.

Nazwa:
Lokalizacja: Poland

środa, listopada 15, 2006

Krzepki Staruszek

Trening karate. Dobraliśmy się w pary - mi przydzielony został siwy, łysiejący staruszek z brzuszkiem, w dresie i okularach. "Cóż" - pomyślałem - "czasem trzeba się poświęcić i uczyć początkujących". Kiedy przysżło do blokowania ciosów, po 3 minutach bolały mnie przedramiona do tego stopnia, że nie mogłem już silnie uderzać...ciosy wymierzone we mnie były duzo bardziej wyrafinowane niż te, które dotychczas poznałem...żaden mój cios nie trafił w cel.

Nie mogłem uwierzyć. Po treningu zapytałem - jak długo już ćwiczysz? Okazało się, że nie ćwiczył przez ostatnie 30 lat. Ale wcześniej...jest posiadaczem drugiego kyu (prawie najwyższy stopnień uczniowski, przynajmniej kilka lat ćwiczeń).

Spokorniałem.

3 Comments:

Anonymous Anonimowy said...

stare dzieje... hehe :) ja wprawdzie swego czasu doszlam do 4 kyu, ale uwierz mi - teraz po 6 latach nie bylabym w stanie powtorzyc polowy ciosow poprawnie... ale przynajmniej wiem o czym mowa jak ktos opisuje :P

5:54 PM  
Blogger Wojtek said...

no to możesz sobie wyobrazić moje zaskoczenie:)

4:16 AM  
Blogger Unknown said...

wyglad moze mylic:))

3:21 PM  

Prześlij komentarz

<< Home