The Conquest of England

Relacje z frontu na Wyspach.

Nazwa:
Lokalizacja: Poland

czwartek, października 05, 2006

Post

Jestem jak Robinson odkreślający na drewnianym krzyżu dni wygnania. Jak wędrowiec na pustyni, który dzieli na dni krople wody, które mu pozostały. Jak uchodźca, który ostatni kawałek sera kroi na plasterki, by cieszyć się nim dłużej.

Wszyscy Ci żyją nadzieją, że coś się wydarzy, zanim skończy się to, co ich trzyma przy życiu. Wszyscy oni czekają cudu. Ja również.

6 dni temu rozpocząłem swój post:

9 Comments:

Anonymous Anonimowy said...

ehhh post... sam wybrałeś się tam na studia i wiedziałeś co Cię czeka.... ale choć czasami uda nam się pogadać ;)

9:43 AM  
Blogger Wojtek said...

:))

chodziło o to, że 1 czekolade będe jadł 24 dni. Czy to nie straszne?

11:21 AM  
Anonymous Anonimowy said...

hmm wiem wiem o co chodzi... ja jem kolo 5 minut... to jest straszne, ale sam wybrałeś taki los ;)

11:39 AM  
Anonymous Anonimowy said...

straszne, ale coz zrobic :P

12:10 PM  
Anonymous Anonimowy said...

ekhm... ALE PO CO?

4:21 PM  
Anonymous Anonimowy said...

to jest straszne! ja nie kupuje niczego innego :)oszczedzam na obiadach a kupuje jedna czekolade dziennie :D

WSPOLCZUJE!!

9:14 PM  
Anonymous Anonimowy said...

piękna opwieść o książkach

9:27 PM  
Blogger Wojtek said...

Rozumiem Cię, Sylwiu. Ale ja jeszcze oszczędzam na wycieczki tutaj. Gdyby nie to, pewnie żywiłbym się tylko Cadbury's po pół kilo dziennie...ale cóż, przynajmniej czekoladowy zając wielkanocny będzie smakował niepowtarzalnie...

11:57 PM  
Anonymous Anonimowy said...

a ja nie pamietam kiedy ostatni raz jadlam czekolade... ale zdaje sie ze to bylo daaaawno temu...

3:09 PM  

Prześlij komentarz

<< Home