The Conquest of England

Relacje z frontu na Wyspach.

Nazwa:
Lokalizacja: Poland

czwartek, października 05, 2006

Dzień 12 - środa

RAF nawalił i nie dokonał planowanego zrzutu paczek z chlebem z Polski. Nie mają chyba pojęcia jak dramatyczna jest sytuacja tu na froncie! Wróg podrzuca nam pseudochleb, który gniecie się w naszy rękach jak plastelina oraz ulotki propagandowe o tym, że warto jeść gotowe półprodukty i importowane z Zachodu jedzenie. A to przeciez najszybsza droga do zatracenia.

Resztki jedzenia zostały jeszcze bardziej nadwątlone przez zniszczony wojną sprzęt. Lodówka działa tak potężnie, jakby chłodziła tam ludzkie embriony...dlatego wyciągnięte dzis jajka na omlet były dosłownie zamarznięte. Podobnie z ogórkiem.

Piekarniki zostały chyba specjalnie sprowadzone, by utrzymywać nas w stanie nieustannej czujności i podejrzliwości. Chciałem wieczorem jeden wypróbować. Przekręciłem kurek, zamknąłem i poczekałem. Po pół minuty wlożyłem rękę i ciągle było zimno. Nacisnąłem guzik, który zwykle służy do wywołania iskry. Coś tam w środku zapłonęło na niebiesko. Jednocześnie poczułem zapach gazu unoszący się wokół mnie...szybko wyłączyłem gaz i otworzyłem okno...w ten sposób udaremniłem zamach na samego siebie.

Wieczorem mieliśmy zajęcia z samoobrony i walki wręcz - tu na froncie nigdy nic nie wiadomo, a takie rzeczy bardzo się przydają. Zapłaciłem też za specalny stórj do ćwiczeń. Chbya kradziony, by był 2 razy tańszy niż w Polsce - nowy kosztował mnie 5 funtów.

5 Comments:

Anonymous Anonimowy said...

faktycznie kradziony, bo za moją bluzę "University of Essex" zapłaciłam całe 21 L!

ale warto! hyhy :)

a jeszcze jak tylko dołączę w sobotę na Fresher's Fair do klubu tańca to dostane mini spódniczke i obcisły top z naszym logo (już za darmo).

ESSEX ROCKS!!

4:15 PM  
Anonymous Anonimowy said...

Przypomniało mi się pytanie Krzysia (to było ok pół roku temu):
- Czy chleb w Grecji nadmiernie odkształcał się pod wpływem czynników zewnętrznych?
- (cisza) ... hę?
- No, czy był taki jak w Anglii, że jak się go zgniotło, to już pozostawał na zawsze zgnieciony?


(Sorry, Krzysiu, jeśli coś pokręciłam)

8:45 PM  
Anonymous Anonimowy said...

podoba mi się

9:58 PM  
Anonymous Anonimowy said...

podoba mi się

9:58 PM  
Anonymous Anonimowy said...

podoba mi się

9:58 PM  

Prześlij komentarz

<< Home