Nałóg
Zaufanie do siebie w walce z kucharzeniem jest nic nie warte i może być tylko przyczyną kolejnego upadku, ponieważ każdy z nas wie ile znaczy nawet najbardziej wytężona siła ludzkiej woli wobec podstepnej perfidii kucharzenia i obłedu w jaki popadliśmy "tyrania kucharzenia działa jak miecz obosieczny: najpierw zostaliśmy porażeni przez obłędna pokusę skazującą nas na przymus przyrządania jedzenia, a następnie przez fizyczne uczulenie prowadzące do ostatecznego samozniszczenia w miarę rozwoju choroby"
Ktoż z nas potrafi oskarżyc siebie o rozsądek, skoro dopada nas to kuchenne szaleństwo? Kucharze prawie nigdy nie wracają do zdrowia o własnych siłach.
Przyznanie się do bezsilności wobec kuchrzenia i niekierowania swoim życiem, wbrew pozorom, przynosi wyzwolenie i staje się przyczynkiem budowania zupełnie nowego, szczęśliwego i wartościowego życia, to własnie taka kapitulacja pozwala nam się wyzwolić i odzyskać siły, ale dopóki nie nastąpi, głęboka i prawdziwa, niewiele się zmieni, a niekontrolowane pieczenie będzie powracać, choroba kuchenna będzie się pogłębiać, a bezradność wzrastać, świadczą o tym doswiadczenia kucharzy, liczonych w miliony istnień.
Trzeba jednak pamiętać, że jeżeli ktoś stał się kucharzem, kimś, kto utracił kontrolę nad ilością przyrządzanego jedzenia, to pozostanie takim do końca życia, gdyż jest to choroba nieuleczalna i pogłębiająca się.
-------------------------------------------------------------
W poniedziałek wieczorem przyrządziliśmy z Wan Yung ciasto z rodzynkami. A potem jeszcze pudding czekoladowy. Na piątek zaplanowaliśmy ciasto marchewkowe...
Ktoż z nas potrafi oskarżyc siebie o rozsądek, skoro dopada nas to kuchenne szaleństwo? Kucharze prawie nigdy nie wracają do zdrowia o własnych siłach.
Przyznanie się do bezsilności wobec kuchrzenia i niekierowania swoim życiem, wbrew pozorom, przynosi wyzwolenie i staje się przyczynkiem budowania zupełnie nowego, szczęśliwego i wartościowego życia, to własnie taka kapitulacja pozwala nam się wyzwolić i odzyskać siły, ale dopóki nie nastąpi, głęboka i prawdziwa, niewiele się zmieni, a niekontrolowane pieczenie będzie powracać, choroba kuchenna będzie się pogłębiać, a bezradność wzrastać, świadczą o tym doswiadczenia kucharzy, liczonych w miliony istnień.
Trzeba jednak pamiętać, że jeżeli ktoś stał się kucharzem, kimś, kto utracił kontrolę nad ilością przyrządzanego jedzenia, to pozostanie takim do końca życia, gdyż jest to choroba nieuleczalna i pogłębiająca się.
-------------------------------------------------------------
W poniedziałek wieczorem przyrządziliśmy z Wan Yung ciasto z rodzynkami. A potem jeszcze pudding czekoladowy. Na piątek zaplanowaliśmy ciasto marchewkowe...

0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home