Gdzie kucharek 7
Wchodzisz do niewielkiej kuchni. Po lewej stronie stół i plastikowe krzesła , po drugiej szafki, blaty oraz zlewozmywak. Podchodzisz bliżej - widzisz przygotowane składniki i rozłożoną książkę kucharską. Wokół stoi 7 facetów. Rozmawiają o czymś. Trudno zrozumieć o czym. Po chwili Joe, Wojtek i Dave zaczynają mieszać składniki. Pozostała czwórka stoi i patrzy. Nawet w Anglii jest polski system pracy.
Mąka wpada do garnka. Potem William miesza 2 jajka. Wojtek chwyta już za mleko, ale widzisz, że Joe gwałtownym rucyba powstrzymuje go, po czym zaczyna powoli mieszać jajka i mąkę. Co minutę dolewa trochę mleka i miesza dalej. Wyraz jego twarzy zdradza dużą determinację i upór. W międzyczasie William wychodzi. Wraca po chwili i przecząco kiwa głową. Wojtek cały czas mówi coś do Joe'go, wskazując na mleko, ale ten zdecydowanie potrząsa głową i dalej pracuje nad ciastem. Z ruchu jego warg możesz odczytać: "Crap. It's lumpy.". Po chwili Wojtek wybiega z pomieszczenia. Wraca po minucie ze smutną miną i wzrusza bezradnie ramionami. W końcu z kuchni wychodzi Dave. Nie mija kilka chwil, gdy widzisz, jak triumfalnie wchodzi do kuchni, niosąc w ręce trzepaczkę do jajek.
Wojtek, Richard, Luke i Henry zaczęli rozgrzewać patelnie. Każdy dał trochę tłuszczu na patelnię. Widzisz jednak, że u Luke'a i Henry'ego olej pokrył całe dno. Wojtek sięga po ciasto i wylewa 1 naleśnika. Następnie Henry - wylewa jakby półtorej. Dalej Richard - widzisz, że leje, jakby chciał zrobić 2 naleśniki naraz. W końcu Luke - on chyba szykuje omlet...
Tłuszcz skiwerczy i pryska, a chłopacy przy patelniach kombunują - każdy na swój sposób. Widzisz, że Wojtek odchodzi od palnika i wprawnym ruchem przerzuca naleśnika na drugą stronę. Pozostali próbują - z różnym skutkiem - pomóc sobie łopatką. Henry poradził sobie dobrze, Richard trochę podarł naleśnika, a Luke...widzisz, że jak gdyby zdrapuje go z patelni. Teraz klka kawałków smaży mu się na patelni.
Wir akcji przenosi Cię w stronę stołu, gdzie teraz następuje konsumpcja. Wojtek tradycyjnie zjada pierwszego z czekoladą, natomiast Henry sięga po cukier i wysypuje 2 kopczaste łyżeczki wzdłuż naleśnika. Potem jednak, ku twojemu zaskoczeniu, sięga po cytrynę i skrapia wszystko jej skokiem. Zawija i zjada. Masz wrażenie, że jest to smakowite.
Teraz przy patelni jest Joe. Wojtek zachęca go, żeby spróbował przerzucić naleśnik. Pokazuje mu, jaki ruch wykonać. Joe zamachuje się, podrzuca i...łapie, ale tylko połowę. Na ułamek sekundy czas jakby staje w miejscu i widzisz, jak krawędź patelni rozcina ciasto na pół. Zamykasz oczy...Następną rzeczą, jaką dostrzegasz, jest Joe, pośpiesznie wkładający ciasto z powrotem na patelnię.
Ciasto powoli się kończy. Widzisz, jak Luke raz jeszcze próbuje swoich sił. Niestety, ponownie popełnia ten sam błąd, zalewając patelnię tłuszczem. Co gorsza, dostrzegasz, że jego patelnia jest wypukła...kiedy leje ciasto, rozpływa się ono na brzegach, pozostawiając dziurę w środku. Luke nie poddaje się jednak i leje dalej, aż ciasto przykrywa "wyspę" na środku. Widzisz, że naleśnik wprawdzie jest tym razem okrągły, ale niezmiernie gruby. Więcej nawet - dosłownie pławi się w tłuszczu. Luke zdaje się mówić: "The fourth one is the best one. This will be the ultimate pancake.". Czy był ostateczny, trudno Ci ocenić. Ale na pewno był ostatni, bo nie było już więcej ciasta.
Mąka wpada do garnka. Potem William miesza 2 jajka. Wojtek chwyta już za mleko, ale widzisz, że Joe gwałtownym rucyba powstrzymuje go, po czym zaczyna powoli mieszać jajka i mąkę. Co minutę dolewa trochę mleka i miesza dalej. Wyraz jego twarzy zdradza dużą determinację i upór. W międzyczasie William wychodzi. Wraca po chwili i przecząco kiwa głową. Wojtek cały czas mówi coś do Joe'go, wskazując na mleko, ale ten zdecydowanie potrząsa głową i dalej pracuje nad ciastem. Z ruchu jego warg możesz odczytać: "Crap. It's lumpy.". Po chwili Wojtek wybiega z pomieszczenia. Wraca po minucie ze smutną miną i wzrusza bezradnie ramionami. W końcu z kuchni wychodzi Dave. Nie mija kilka chwil, gdy widzisz, jak triumfalnie wchodzi do kuchni, niosąc w ręce trzepaczkę do jajek.
Wojtek, Richard, Luke i Henry zaczęli rozgrzewać patelnie. Każdy dał trochę tłuszczu na patelnię. Widzisz jednak, że u Luke'a i Henry'ego olej pokrył całe dno. Wojtek sięga po ciasto i wylewa 1 naleśnika. Następnie Henry - wylewa jakby półtorej. Dalej Richard - widzisz, że leje, jakby chciał zrobić 2 naleśniki naraz. W końcu Luke - on chyba szykuje omlet...
Tłuszcz skiwerczy i pryska, a chłopacy przy patelniach kombunują - każdy na swój sposób. Widzisz, że Wojtek odchodzi od palnika i wprawnym ruchem przerzuca naleśnika na drugą stronę. Pozostali próbują - z różnym skutkiem - pomóc sobie łopatką. Henry poradził sobie dobrze, Richard trochę podarł naleśnika, a Luke...widzisz, że jak gdyby zdrapuje go z patelni. Teraz klka kawałków smaży mu się na patelni.
Wir akcji przenosi Cię w stronę stołu, gdzie teraz następuje konsumpcja. Wojtek tradycyjnie zjada pierwszego z czekoladą, natomiast Henry sięga po cukier i wysypuje 2 kopczaste łyżeczki wzdłuż naleśnika. Potem jednak, ku twojemu zaskoczeniu, sięga po cytrynę i skrapia wszystko jej skokiem. Zawija i zjada. Masz wrażenie, że jest to smakowite.
Teraz przy patelni jest Joe. Wojtek zachęca go, żeby spróbował przerzucić naleśnik. Pokazuje mu, jaki ruch wykonać. Joe zamachuje się, podrzuca i...łapie, ale tylko połowę. Na ułamek sekundy czas jakby staje w miejscu i widzisz, jak krawędź patelni rozcina ciasto na pół. Zamykasz oczy...Następną rzeczą, jaką dostrzegasz, jest Joe, pośpiesznie wkładający ciasto z powrotem na patelnię.
Ciasto powoli się kończy. Widzisz, jak Luke raz jeszcze próbuje swoich sił. Niestety, ponownie popełnia ten sam błąd, zalewając patelnię tłuszczem. Co gorsza, dostrzegasz, że jego patelnia jest wypukła...kiedy leje ciasto, rozpływa się ono na brzegach, pozostawiając dziurę w środku. Luke nie poddaje się jednak i leje dalej, aż ciasto przykrywa "wyspę" na środku. Widzisz, że naleśnik wprawdzie jest tym razem okrągły, ale niezmiernie gruby. Więcej nawet - dosłownie pławi się w tłuszczu. Luke zdaje się mówić: "The fourth one is the best one. This will be the ultimate pancake.". Czy był ostateczny, trudno Ci ocenić. Ale na pewno był ostatni, bo nie było już więcej ciasta.

0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home