The Conquest of England

Relacje z frontu na Wyspach.

Nazwa:
Lokalizacja: Poland

poniedziałek, października 09, 2006

Dzień 16 - niedziela

Jest już późno. Idę spać. Dzień był niewątpliwie ciekawy, bo oprócz mszy wydarzyło się kilka niespodziewanych rzeczy. Na przykład to, że do mojego okna wieczorem zapukało 2 studentów fizyki i po którkiej rozmowie okazało się, że też grają w gry komputerowe...jeden powiedział, że ściągnie na jutro Counter Strike'a. Albo znowuż coś innego - po południu przyszła Louise i Francuzka (ach, muszę się dowiedzieć jak ma na imię, bo to wstyd!) i zaprosiły mnie na robienie ciasteczek. Same ciasteczka wyszły średnio, ale było przy tym trochę zabawy, a potem, kiedy zjawiła się jeszcze Pardes i Uan Yung, porozmawialiśmy chwilę. no i jeszcze karate, które mimo koniecznych podstaw nie jest nudne. Grupa początkująca juz na drugim treningu zmniejszyła się do 7 osób. Bardzo mnie to zresztą cieszy - w takich warunkach lepiej się ćwiczy. No i może jeszcze warto wspomnieć o niespodziewanym obiedzie, który zjadłem w stołówce razem z Martą. Przynajmniej byłą okazja, żeby trochę porozmawiać po polsku.

1 Comments:

Anonymous Anonimowy said...

No w końcu zaczynasz sobie robić znajomych. Oby tak dalej.

I nie przesadzaj z tym karate bo będę się ciebie bał jak wrócisz do nas.

BTW. Takich pochodnych jakie występują u prof. Matłoki to nie liczyłem.

10:00 AM  

Prześlij komentarz

<< Home