Dzień 97 - piątek
Prawo. Cóż to jest Prawo? Czy należy go przestrzegać zawsze i za wszelką cenę? Wielcy moraliści i teoretycy państwa zgodnie pokiwają głową. Ekonom zaś uśmiechnie się cynicznie pod nosem i nic nie powie.
Co, jeśli koszt sprawiedliwości jest większy niż szkoda wyrządzona przez nieprawość? Czy warto, czy opłaca się, nie bacząc na wydatki, ścigać wykroczenia?
Takie to pytania rozbrzmiewały w sali, kiedy rozważaliśmy ekonomiczne aspekty prawa. Na szczęście podkreślone zostało, że cena działań sądowych to także wartość niewymiernego "społecznego porządku" i "respektowania prawa" w społeczeństwie. Więc jednak warto żyć w państwie prawa...
Co, jeśli koszt sprawiedliwości jest większy niż szkoda wyrządzona przez nieprawość? Czy warto, czy opłaca się, nie bacząc na wydatki, ścigać wykroczenia?
Takie to pytania rozbrzmiewały w sali, kiedy rozważaliśmy ekonomiczne aspekty prawa. Na szczęście podkreślone zostało, że cena działań sądowych to także wartość niewymiernego "społecznego porządku" i "respektowania prawa" w społeczeństwie. Więc jednak warto żyć w państwie prawa...

2 Comments:
Cóż to jest Prawo? Prawo jest emanacją sprawiedliwości.
Skoro definicję mamy za sobą to nalezy rozgraniczyć rodzaje prawa.
Ze względu na genezę możemy wydzielić prawa boskie, ludzkie i naturalne. (dopiero filozofia chrzescijaństa trwale połączy prawa
boskie z naturalnymi). Prawo może pochodzić od bogów (Boga)-> Mojżesz( góra Horeb, albo Synaj), Drakon ( z Delf przyniósł). Od ludzi wiadomo -> wyrastające z danej tradycji i kultury.
Najciekawsze są prawa naturalne, bo każą zupełnie inaczej gospodarować zasobami jakie posiadamy, i tu wchodzimy w aspekt ekonomiczny.
Np. skoro ziemia należy do wszytskich ludzi, nalezą im się jej płody (nie te wytworzone przez człowieka tylko naturalne), co ma przejawiać się w rozdawnictwie. Bo sprawiedliwość i prawo niosą ze sobą równość. Bo teoretycznie dotyczą każdego w równym stopniu.
W takim razie postulat równości, kłóci się z postulatem wolności. ale o tym kiedy indziej.
"Prawo jest emanacją sprawiedliwości" --> hipostazą. ;)
"Sprawiedliwość i prawo niosą ze sobą równość" — Girard powie, że wprost przeciwnie! Że sprawiedliwość (i system sądowniczy, itd.) służy właśnie utrwalaniu nierówności. Kiedyś mogę rozwinąć. :)
A równość i wolność &— oczywiście, że się kłócą! Chociaż gdyby przyjąć ujęcie Girardowskie, to sam nie wiem... Ale chyba nadal będą się kłócić. Kiedyś rozwinę. :)
Prześlij komentarz
<< Home