The Conquest of England

Relacje z frontu na Wyspach.

Nazwa:
Lokalizacja: Poland

czwartek, lutego 01, 2007

Dzień 97 - piątek

Prawo. Cóż to jest Prawo? Czy należy go przestrzegać zawsze i za wszelką cenę? Wielcy moraliści i teoretycy państwa zgodnie pokiwają głową. Ekonom zaś uśmiechnie się cynicznie pod nosem i nic nie powie.

Co, jeśli koszt sprawiedliwości jest większy niż szkoda wyrządzona przez nieprawość? Czy warto, czy opłaca się, nie bacząc na wydatki, ścigać wykroczenia?

Takie to pytania rozbrzmiewały w sali, kiedy rozważaliśmy ekonomiczne aspekty prawa. Na szczęście podkreślone zostało, że cena działań sądowych to także wartość niewymiernego "społecznego porządku" i "respektowania prawa" w społeczeństwie. Więc jednak warto żyć w państwie prawa...

2 Comments:

Blogger Piotr Podróżnik said...

Cóż to jest Prawo? Prawo jest emanacją sprawiedliwości.

Skoro definicję mamy za sobą to nalezy rozgraniczyć rodzaje prawa.
Ze względu na genezę możemy wydzielić prawa boskie, ludzkie i naturalne. (dopiero filozofia chrzescijaństa trwale połączy prawa
boskie z naturalnymi). Prawo może pochodzić od bogów (Boga)-> Mojżesz( góra Horeb, albo Synaj), Drakon ( z Delf przyniósł). Od ludzi wiadomo -> wyrastające z danej tradycji i kultury.

Najciekawsze są prawa naturalne, bo każą zupełnie inaczej gospodarować zasobami jakie posiadamy, i tu wchodzimy w aspekt ekonomiczny.
Np. skoro ziemia należy do wszytskich ludzi, nalezą im się jej płody (nie te wytworzone przez człowieka tylko naturalne), co ma przejawiać się w rozdawnictwie. Bo sprawiedliwość i prawo niosą ze sobą równość. Bo teoretycznie dotyczą każdego w równym stopniu.

W takim razie postulat równości, kłóci się z postulatem wolności. ale o tym kiedy indziej.

1:29 PM  
Blogger Staszek said...

"Prawo jest emanacją sprawiedliwości" --> hipostazą. ;)

"Sprawiedliwość i prawo niosą ze sobą równość" — Girard powie, że wprost przeciwnie! Że sprawiedliwość (i system sądowniczy, itd.) służy właśnie utrwalaniu nierówności. Kiedyś mogę rozwinąć. :)

A równość i wolność &— oczywiście, że się kłócą! Chociaż gdyby przyjąć ujęcie Girardowskie, to sam nie wiem... Ale chyba nadal będą się kłócić. Kiedyś rozwinę. :)

9:14 AM  

Prześlij komentarz

<< Home