Kontekst
Stanisław Krawczyk
Elegia dla odchodzącego
Zmrużyłeś oczy. Słońca blask oślepia.
O drodze myśląc, co wciąż do przebycia,
niepewny siebie, kraju, ludzi, życia,
spoglądasz naprzód — tam, gdzie nikt nie czeka.
W ściśniętej pięści kilka fotografii
i w drugiej dłoni — wstążki, listy, włosy.
Znów poczuć pragniesz zapach tamtej wiosny,
zdobywać góry i przemierzać lasy.
Nie takim jednak wyruszyłeś szlakiem.
Przed tobą ścieżki rzadko przecierane.
Pozostawiłeś wszystko, co ci znane
i z wolna tracisz z oczu swą Itakę.
Zwątpienie budzić będzie cię o świcie,
samotna przyjdzie noc w głębokim śniegu...
A jednak w końcu zerwiesz się do biegu,
bo nie na darmo dano ci to życie.
I dotrzesz wreszcie tam, gdzie nikt nie czekał.
Przyjaciół nowych w ziemi znajdziesz nowej.
Lecz wieczne będą słowa dawnej mowy
i twe pragnienie, by z drogą nie zwlekać.
I wracać będziesz, by pod niebem raju
na chłodnej ziemi, w mgle i z kroplą rosy
przeżywać znowu smak, woń, kształty, głosy,
wartość i cenę — życia, ludzi, kraju.
Polska
27 września 2006 roku
Elegia dla odchodzącego
Zmrużyłeś oczy. Słońca blask oślepia.
O drodze myśląc, co wciąż do przebycia,
niepewny siebie, kraju, ludzi, życia,
spoglądasz naprzód — tam, gdzie nikt nie czeka.
W ściśniętej pięści kilka fotografii
i w drugiej dłoni — wstążki, listy, włosy.
Znów poczuć pragniesz zapach tamtej wiosny,
zdobywać góry i przemierzać lasy.
Nie takim jednak wyruszyłeś szlakiem.
Przed tobą ścieżki rzadko przecierane.
Pozostawiłeś wszystko, co ci znane
i z wolna tracisz z oczu swą Itakę.
Zwątpienie budzić będzie cię o świcie,
samotna przyjdzie noc w głębokim śniegu...
A jednak w końcu zerwiesz się do biegu,
bo nie na darmo dano ci to życie.
I dotrzesz wreszcie tam, gdzie nikt nie czekał.
Przyjaciół nowych w ziemi znajdziesz nowej.
Lecz wieczne będą słowa dawnej mowy
i twe pragnienie, by z drogą nie zwlekać.
I wracać będziesz, by pod niebem raju
na chłodnej ziemi, w mgle i z kroplą rosy
przeżywać znowu smak, woń, kształty, głosy,
wartość i cenę — życia, ludzi, kraju.
Polska
27 września 2006 roku

0 Comments:
Prześlij komentarz
<< Home