The Conquest of England

Relacje z frontu na Wyspach.

Nazwa:
Lokalizacja: Poland

niedziela, września 24, 2006

Inglisz leson

Drodzy Przyjaciele!

Gdyby się Wam kiedyś wydawało, czy choćby przeszło przez myśl, że mówicie dobrze po angielsku, przyjedźcie do Anglii. Wystarczą dwa dni, żeby wyprostować językowe mniemanie.

Dziś spędziłem 3 godziny z grupką Anglików - każdy o innym akcencie. Kiedy zaczynali rozmowę czy dyskusję, rozumiałem w 70% o czym w oóle jest mowa. Kiedy zaczynali żartować, mówić w trakcie jedzenia, symulować seplenienie itp., byłem bezradny.

Ale może to kwestia wprawy?

4 Comments:

Anonymous Anonimowy said...

a czy ktokolwiek kiedykolwiek zrozumial zartujacego Anglika... zdaje sie ze nie ;P

12:45 AM  
Anonymous Anonimowy said...

poczekaj az zaczną zajeżdzać regionalnym slangiem :D bedzie ubaw :D

(dla nich oczywiscie)

2:56 PM  
Blogger Wojtek said...

Już zaczęli...każdy mówi innym dzikim narzeczem...

7:09 PM  
Anonymous Anonimowy said...

nie ma to jak niemiecki slang :D



Wojtku, tak to kwestia kilku dni w Twoim wypadku, wrocisz i bedziesz myslal, ze zwykli smiertelnicy z Polski beda rozumiec Twoj angielski, a tu niespodziewanka...

9:05 PM  

Prześlij komentarz

<< Home