Pożegnalny Tour
Spójrzmy prawdzie w oczy - zostało mi 112 godzin do odlotu. Jest przynajmniej 8 osób, z którymi chciałbym się zobaczyć. Poza tym przyjeżdża jeszcze babcia. W tak zwanym międzyczasie muszę się spakować oraz kupić kilka brakujących rzeczy. To będzie ciężki tydzień...

14 Comments:
oj Wojtus Wojtuś ładnie to tak do Anglii nam uciekać ? ;) ale napewno będziesz się tam świetnie bawił (no i uczył rzecz jasna ;) ) buziaki :D:D uważaj na arabów ;p i samochody (mnie by skubańcy w wakacje rozjechali tam pare razy, w ogóle co to za skanal z tym ruchem lewostronnym ;p)
nie ma rzeczy niemożliwych :)
on nas zostawia, ot co, egoista myśli tylko o sobie, bo on sie nauczy, bo on pozna, blaablabla ach ta dzisiejsza modzież! ZA MOICH CZASÓW tak nie było...
a tak szczerze to 3mam kciuki :))aaa..i jak wrócisz, błagam, nie udawaj, że zapomniałeś polskiego :D
e żeby tylko udawał... pewnie jak się go złapie na necie to też po angielsku trzeba będzie porozmawiać :P... ale licze że da sobie rade i za te 5 no góra 8 lat (:P) wróci do rodzimej miejscowości i nie mam na myśli Poznania :)
No włacha, Wojtek! Żebyś nie był jak ten Meriusz Mex Kolankoł czy inny Piotr Kreśkoł.
O żesz wy! Dogracie się takimi commentami! Jeszcze się na tym blogu pojawi poezja!:)
no masz, jeszcze nie wyjechał a już zaczyna :P "doigracie się z takimi COMMENTAMI" hehe słówko komentarz poszło na pierwszy odstrzał :D
no niedługo będzie pisał bez polskich znaków... potem będzie pisanie bezokolicznikami.. no a wkońcu wsio po ang :P
Widzę, że tu nikt w Wojtusia nie wierzy...oprócz mnie oczywiście. Nie ma szans, że zapomni-nie mógłby uczestniczyć w ulubionych
lekcjach polskiego z wiadomo kim;)a tak może uda mu się jakoś wkręcić;)
i zobaczycie,że te 3 lata ledwo wytrzyma. W końcu jak Ty sobie Wojtuś dasz radę bez nas?:)
taak Sylwia, za Twoich czasów tylko się do Krakowa jeździło... ;)
jak to nie wierzy? wierzymy, ale spisaliśmy na straty :D oiii Inez już nie bądź taka... wiadomo przecież ze szybko sobie znajdzie swoją nową Ulubioną Panią ;)
a gdzie podziała się owa śliczna fotografia??
o tak! którą to moja mama określiła mianem "zgrywus" :D
nie no, naprawdę fajna była!!
Who the hell* is Sisi?!
*ang. Kimże, u diabła, jest Sisi?! (przyp.autora)
Wojtek, daj spokój, przecież dobrze wiesz że to Madzia;]
dual shock, skądże ta niezachwiana pewność, że wiesz kim jestem (a już tym bardziej że wie to Wojtek?)
anyway (poddając się nowemu TRĘDOWI pisania po ang),
possibility does not mean never :D
Prześlij komentarz
<< Home